Przepis na mydło

Do zrobienia mydła wystarczy trochę zapału i szczypta wiedzy teoretycznej. Na początku, zanim przystąpimy do pracy alchemika, musimy uzbroić się w: okularki ochronne, ubranie robocze – które możemy poplamić,  stary ręcznik, wagę kuchenną, szklany dzbanek lub słoik do rozdrabniania wodorotlenku, plastikowy kubeczek, blender lub drewnianą łyżkę, termometr kuchenny, stary garnek ze stali nierdzewnej oraz foremka (najlepiej drewniana lub silikonowa). Gdy dokonamy już niezbędnych zakupów, na ulicy Pokątnej albo dowolnej innej, możemy przejść do dzieła.

Source: fun.kyti.me via Mary on Pinterest

 

Dziełem tym będzie wykonanie mydła oliwkowego. Do produkcji mydła wykorzystamy:

  • 1000 g (ponad litr) wytłoków z oliwek
  • 127 g wodorotlenku sodu – NaOH
  • 380 ml zimnej destylowanej wody

Pamiętajmy, że opary wodorotlenku są szkodliwe, dlatego przed przystąpieniem do „grzania w kotle” powinniśmy z miejsca pracy wyprosić dzieci i zwierzęta. Teraz możemy przejść do pierwszej fazy, zwanej ługową.

 

Faza ługowa

Stawiamy na wadzę kuchennej narzędzie do odmierzania i nasypujemy dokładnie co do ziarenka 127 g wodorotlenku sodu. Następnie odmierzamy 380 ml. wody. Teraz powoli i precyzyjnie wsypujemy wodorotlenek do wody. Pamiętajmy, że dodajemy NaOH do wody, a nie na odwrót! Dzbanek podgrzeje się, dlatego musimy odstawić go i poczekać. Kolejna uwaga dotyczy naczyń wykorzystanych podczas fazy ługowej: Wszystko co ma kontakt z ługiem musi być szklane, drewniane lub ze stali nierdzewnej.

Faza olejowa

Czekając aż ług osiągnie temperaturę ok. 40 stopni C możemy zabrać się do przygotowywania oleju. Odmierzamy, z aptekarską dokładnością, 1000 g oliwkowych wytłoków i podgrzewamy je w garnku, na kuchence, do temperatury 40 st. C.

Mieszanie

Kiedy temperatura oleju i ługu zawierać się będzie w przedziale między 37 – 45 st., przechodzimy do  łączenia obu cieczy. Powoli, cieniutką strużką, wlewamy ług do oleju, mieszając całość drewnianą łyżką. Gdy w garnku znajdzie się cała zawartość dzbanka, przechodzimy do miksowania ich za pomocą blendera lub łyżki (wariant dla cierpliwych).  Miksujemy do momentu, gdy całość uzyska gładką budyniową konsystencje. Na koniec gotową masę przelewamy do przygotowanej wcześniej foremki i szczelnie przykrywamy formę folią spożywczą lub otulamy ręcznikiem, aby ją zaizolować.

Zakończenie

Po 24 godzinach gdy nasze mydło wystarczająco stężeje, możemy przejść do krojenie mydła w plastry. Kroimy w rękawiczkach, z wykorzystaniem suchego i ciepłego noża. Gotowe kostki układamy na tacy wyłożonej papierem do pieczenia i odkładamy do leżakowania na ok. 6 tygodni. W trakcie leżakowania mydło zmienia swój odczyn i staje się twardsze i łagodniejsze dla skóry. W zasadzie to by było na tyle, na koniec pozostaje nam tylko wziąć ciepłą kąpiel z dużą ilością piany.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *